Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

Jestem za gruby

Jeżeli jesteś za gruby, to najpierw wyznaj czy tak naprawdę to jest problem. Nie rób z tego tragedii i zdecyduj czy to ci przeszkadza. Nie martw się jeżeli ktoś inny uważa że jesteś za gruby - to przecież jest jego problem. Musisz być pewien że problem nie jest wymyślony, dopiero potem zacznij działać. Walcz z nadwagą codziennie. Pij dużo wody. Jedz więcej warzyw i owoców. Zrezygnuj z chleba. Uprawiaj sport. Jeźdź na rowerze zamiast jeździć samochodem. Chodź na siłownię. Spij nie mniej niż osiem godzin dziennie. Nie kupuj hamburgerów. Przestrzegaj harmonogramu. Częściej chodź na piechotę.

Wakacyjna przygoda Jacka

... Na dworze jeszcze było jasno, ale czułem że już za parę godzin nastąpi noc. W każdym razie muszę wracać, bo o tej porze roku w górach jest zimno, chyba nie dam rady spędzić noc na ziemi. Dobrze, podsumujmy jeszcze raz - latarki nie mam, ale niebo jest jasne, więc szlak będzie widoczny. Kompasa też nie mam, ale widzę północną gwiazdę, więc jakoś się zorientuję na  terenie. Brak mapy to prawdziwy problem, bez niej nie potrafię wybrać prawidłowego szlaku... Co prawda mam zapałki. Rozpalić ogień i podać sygnał światłem. Tak, to chyba świetny pomysł. Nie jestem pewien że ktoś to zobaczy, ale w każdym razie muszę się ogrzać... Już jestem prawie dwie godziny w drodze. Ten mój pomysł z ogniem był głupi, bo nikt go nie zauważył, tylko straciłem czas. Teraz już jest całkowicie ciemno, szlak nie jest tak dobrze widoczny jak mi się wydawało wcześniej. Do tego jeszcze pojawiły się chmury - pogoda w górach tak szybko się zmienia... Nareszcie doszedłem do skrzyżowania, ale w ogóle nie p...

Gdyby nie było Internetu

Gdyby nie było Internetu, świat byłby mniej zglobalizowany i bardziej kontrolowany. Źródła informacji byłyby klasyczne - telewizja i gazety. Takie środki informacji mają, zwykle, jednego właściciela który używa ich zgodnie ze swoją wizją. Tłum, pozbawiony alternatywnych sposobów przekazywania informacji, nie miałby możliwości szybko się zorganizować. Byłoby mniej niespodzianek, takich jak rewolucje, protesty albo nieoczekiwane wyniki wyborów prezydenta. Gdyby nie było Internetu, jakość wykształcenia byłaby wyższa, gdyż ludzie uzyskiwaliby wiedzę z książek napisanych przez naukowców. Gdyby nie było Internetu, utalentowani ludzie mieliby mniej szans na uznanie, bo nie mieliby dostępu do masowego audytorium.

Reklamacja

Poznań, 11 lutego 2018 „Carrefour Polska” sp. z o.o Biuro Obsługi Klienta Szanowni Państwo! Dwa tygodnie temu kupiłem u Państwa kamerę internetową. Tydzień temu, w trakcie ustawienia ostrości za pomocą kołka na przedniej części kamerki, z niej wypadło kilka detali elektronicznych. Potem kamera przestała działać. W sklepie, menedżer zrezygnował przyjmować kamerkę z powrotem, argumentując to tym, że to ja własnoręcznie zepsułem sprzęt! To skandal, przecież ustawienia robiłem zgodnie z instrukcją dołączoną do kamerki. Prosze Państwo wrócić mi pieniędzy. Kopię tego listu kieruję do Urzędu Ochrony Praw Konsumenta. Z poważaniem Jacek Żydowski

Old-school

W moim domu, kiedy wstaję rano, najpierw dodaję trochę węgla w piec, potem stawę duży garnek z wodą na kuchenkę. Kiedy woda już jest ugotowana - idę do łazienki i biorę prysznic. Do śniadanija gotuję jajki i herbatę. Lubię w trakcie śniadania słuchać radio. Idę do pracy o ósmej. Pracuję nauczycielem w podstawówce, bo bardzo lubię dzieci. Kiedy wracam do domu, gotuję kolację dla męża. Po kolacji muszę zmyć naczynia dopóki nie wyłączyli światło. A przecież jeszcze muszę poczytać książkę młodszej córce… . . . W moim domu, kiedy wstaję rano, biorę prysznic pod chłodną wodą - to jest bardzo korzystne dla zdrowia! Do śniadania zwykle pię smuzi, które zostało ugotowane przez robota. Zawsze w trakcie zbiorów do pracy oglądam filmiki z youtuba. Dojeżdżam do pracy elektrycznym samochodem. Pracuję jako menedżer z rozwoju dzieckiej osobistości. Po prace jadę na kolaciję do restauraciji, ponieważ nie lubię gotować, nawet nie mam w domu kuchenki - tylko mikrofalówkę. Wieczorem zawsze piszę do pr...

ZSSR

Dawniej w moim kraju nawet nie myślało się o tym że można pracować na własną rękę. A teraz, proszę bardzo, chce się - pracuje się. Nie zmieniało się miejsce pracy, i pracowało się na jednym miejscu niemal przez całe życie. Nawet nie myśleli o tym żeby przeprowadzić się do innego kraju, albo chociażby do innego miasta. Nie kupowało się mieszkań, bo wszyscy, w cudowny sposób, otrzymywali mieszkanie państwowe. Jeżeli chciało się zmienić mieszkanie, to po prostu podawało się ogłoszenie o zamianie. Teraz, jeżeli chce się kupić samochód - szuka się ogłoszenie w Internecie. A kiedyś ludzie chodzili przez rzędy samochodów na olbrzymiej giełdzie samochodowej. Teraz swobodnie kupuje się i sprzedaje się walutę, a kiedyś ta działalność była karalna. A jeszcze, pamiętam, że kiedyś czekało się na Dziadka Mroza, a teraz czeka się na Świętego Mikołaja.

O Przyjaciele

Chciałbym, żeby mój przyjaciel był ciekawy świata. Powinien być osobą dyskretną. Uważam że najważniejszy jest ciągły związek, musimy być na bieżąco większości wydarzeń w swoim życiu. Moim zdaniem jest bardzo dobrze gdy można liczyć na wspieranie przez przyjaciela. Po pierwsze, rozmowa z przyjacielem nie musi być wymuszona - chciałbym żeby przyjaciel miał dobre poczucia humoru. Po drugie, przyjaciel nie powinien być zbyt starszy lub młodszy ode mnie. Z jednej strony, chciałbym, żeby mój przyjaciel miał podobne poglądy polityczne, z drugiej strony, nie koniecznie tak musi być, najważniejsze żeby było o co dyskutować.

Scenariusz Nr2

... -- “Słucham” -- z widocznym strachem w oczach wypowiedział Michał. On już długo czekał na tę rozmowę, podbierał różne wersje, przygotowywał się, ale teraz nagłe odczuł że nie jest gotowy. -- “Michale, ja i ty...” -- Zaczęła ona zdecydowanie. -- “Zuziu, wypijmy wina!” -- przerwał jej Michał. Czekaj, zaraz zamówię. On zawołał kelnera i długo pytał go jakie wina są w restauracji. Wreszcie zamówił butelkę SCREAMING EAGLE z 1992 roku. -- “Przepraszam. Zuziu, ty coś chciałaś powiedzieć?” -- powiedział on. -- “Michale, jesteśmy...” -- Jej zdecydowanie zmieniło się na wątpliwość. -- “... razem już od...” -- “Zuziu, jesteś dzisiaj taka piękna, masz nową fryzurę?” -- szepnął -- “Tak. Zauważyłeś? Nigdy wcześniej tego nie zauważałeś!” -- oburzyła się Zuzia ze śmiechem. Tymczasem kelner przyniósł wino. Wypili, potem Michał opowiedział kolejną fantastyczną historię i Zuzia już nie wspominała o tym co chciała powiedzieć. Nie, ona nie zmieniła zdania, po prostu zdecydowała nie psuć tego wi...

Przygotowujemy się do wycieczki

Żona Jacka: Nie chcę jechać w góry. Gdybyśmy pojechali w góry, to pewnie spotkalibyśmy tam niedźwiedzi, przecież wiecie jak ich się boję. Monte Carlo to najlepszy wybór! Kolega Jacka: Gdybyśmy pojechali do Monte Carlo, to nie moglibyśmy pójść do kasyna, więc proponuję pojechać do Disneylandu. Córka kolegi: Disneyland jest nudny. Gdybyśmy pojechali dotąd, to chyba znudzilibyśmy! Może pojedziemy na pustynię? Jacek: Na pustyni jest niebezpiecznie. Gdybyśmy pojechali na pustynię, zachorowalibyśmy! Proponuję więc, żebyśmy pojechali na Mazury!

Komentarz do Pani Nawrotnej

Całkowicie zgadzam się z Panią Nawrotną w tym, że ona traktuje miłość jako przedłużenie przyjaźni między mężczyzną a kobietą. Też uważam, że prawdziwa miłość może się zacząć od przyjaźni. Również uważam, że taki związek może być mocniejszy od tego który opiera się wyłącznie na zauroczenie. Głównym elementem przyjaźni musi być zaufanie, które z kolei może być wynikiem przeżytych wspólnych wydarzeń, przyjemnych lub nawet niezbyt pozytywnych. Podsumowując można powiedzieć że przyjaźń między mężczyzną a kobietą po prostu niemożliwa. Taka przyjaźń, prędzej czy później, transformuje się w miłość lub zgaśnie transformując się w nienawiść.

Zielony kolor

Ona myślała, że ich miłość, która zaczęła się dwa lata temu, nigdy nie zgaśnie. Codziennie on prezentował jej kwiaty. Dopiero po dwóch latach spotkała się z niezgodnością charakterów. Chodziło o kolorze ścian w sypialni. Ona chciała malować je w różowy kolor, on miał kupę głupich argumentów przeciwko temu. Ona nie potrafiła go umówić, każdy raz wszystko skończało się kłótnią. Ściany zostały niemalowane. Zamiast szczęścia ona coraz częściej czuła złość. Za trzy miesiące złość transformowała się w nienawiść. Ponadto ona zaczęła podejrzewać go w  niewierności. On zawsze myślał że nigdy ją nie zdradzi. Ale teraz, kiedy on spotkał tę piękną dziewczynę w barze, zdrada nie wydawała mu się czymś wyjątkowym. Przecież ona mówi że tak lubi zielony kolor, tak samo jak on.

Scenariusz

… On: Masz rację - była epidemia. Ona: Przecież żyjesz, i to jest najważniejsze! Kochany, proszę cię, zapomnijmy o tym wszystkim. On: Tak, przeżyłem tę epidemię, ale… Chciałem od razu ci powiedzieć, ale byłem zszokowany twoją zdradą... Ona: Powiedzieć co? On: Przechorowałem w Afryce podczas epidemii, zostałem wyleczony, ale mam powikłanie po chorobie - nie będę mógł mieć dzieci. Ona: To strasznie! Ale kochany, patrz jak jest dobrze że teraz mamy Alfreda! On: Lauro, czy zwariowałaś? O co ci chodzi? Ona: Jesteśmy jedną rodziną, więc możemy mieszkać w trójkę, świetna idea, no nie? On: Jednak zabiję cię! ...

Jesteś winny

Żeby uratować związek, Magda wymyśla plan: ona decyduje pójść Markowi na rękę i zachowywać się tak jak on chce. Magda zaczyna czytać książki polecane przez Marka, chodzić z Markiem do teatru, gotować pyszne dania i sprzątać mieszkanie. Oczywiście że robiąc to, ona już nie ma czasu ani dla siebie ani dla studiów, czuje się źle. Marek, jednak, nie zauważa jak źle czuje się Magda. On myśli, że wszystko zostało już załatwione i cieszy się, że Magda wreszcie żyje prawidłowo. Magda cierpi dość długo, ale tydzień przed weselem załama się i zaczyna się kłócić z Markiem. Jednego dnia ona rzuca w Marka książką i woła że to właśnie on jest winny we wszystkich jej problemach, że to Marek zepsuł jej życie i przeszkadzał zajmować się architekturą. Marek teraz jest pewien, że nie ma sensu przedłużać związek, więc decyduje się rozchodzić. Magda też ma dość i zostaje zadowolona że nie musi więcej udawać z siebie dobrej gospodyni. Oba myślą że nie popełnili największego błędu w życiu.